A może jednak zacznę pisać bloga? Ciekawe jak długo to potrwa. Jak siebie znam to niedługo będziesz oglądał tu tylko kolejne zdjęcia.
Jak to jest, że kobieta ciągle wszystko analizuje? A może to tylko ja taka jestem? Jak mam jakiś problem to ciągle o nim myślę. Może problem to też za dużo powiedziane. Mam w głowie teraz coś co sprawia, że dużo o tym myślę. Zaczęło się to coś dziać dokładnie 23 grudnia, na dzień przed wigilią. Poznałam go. I od tej pory nie ma chwili, żebym przestała myśleć. Najgorsze jest to, że za dużo myślę też o tym co on mógłby o mnie myśleć. Za bardzo się wkręciłam. I nie umiem przestać. Bo za bardzo chcę. Za bardzo chcę, żeby coś z tego było. Za bardzo chcę być w związku. Za bardzo chcę być szczęśliwa. A może to nie w tym rzecz? Może nie warto się zastanawiać, krwi sobie psuć? Może lepiej poczekać aż samo coś przyjdzie? A jeśli nie przyjdzie...?
Sunday, January 18, 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment